piątek, 9 marca 2012

Orientacja w terenie

Zbliża się wiosna. A z nią infekcje i opóźnienie jednodniowe, za co przepraszam.
Pirat Rita nie może doczekać się wyprawy, której celem bedzie znalezienie skarbu. Wkrótce w skrzynce na listy znajdzie mapę. Aby skonstruować czytelną dla niej mapę muszę sprawdzić jak radzi sobie z orientacją w przestrzeni.

 „Orientować się w przestrzeni - to znaczy określić jej wielkość, kształt oraz wielkość i kształt wypełniających ja przedmiotów, ich rozmieszczenie oraz własną pozycję w stosunku do każdego z nich.” (W. Swierłow)
Uwaga:
Dzieci, których orientacja przestrzenna jest nieukształtowana mają problem z czytaniem, pisaniem, rysowaniem, wypowiadaniem się!
Oto jeden konkretny przykład ze strony:
Dzieci, które mają trudności w spostrzeganiu właściwego położenia przedmiotów w stosunku do własnego ciała, często mylą litery i cyfry o podobnych kształtach, lecz inaczej ułożonych w przestrzeni „p-b”, „d-g”, „6-9”.
Wniosek:
Ćwicz, pamiętając, że:
  •  Proces rozwojowy orientacji przestrzennej wymaga czasu.
  •  Zdobywanie orientacji powinno odbywać się w naturalnych sytuacjach, przy każdej nadarzającej się okazji, oraz poprzez udział w różnorodnych zabawach. Dziecko musi samo wykonać,  poczuć (dotyk, słuch), dostrzec (wzrok) i nazwać swe doświadczenia.
Etapy kształtowania orientacji w przestrzeni:
1. Własny punkt widzenia 
  • nauka orientowania się w schemacie własnego ciała (lewa/prawa strona; przód/tył; góra/dół np. nos  powyżej ust...)
  • określanie położenia przedmiotów w stosunku do samego siebie ( obok, za mną, przede mną, z prawej strony...)
2.  Punkt widzenia drugiej osoby  

  • polega on na umiejętności pokazywania prawych i lewych części ciała u osoby znajdującej się naprzeciwko. Dzieci muszą zrozumieć, że przedmioty względem drugiej osoby stojącej naprzeciw, znajdują się w odwrotnym położeniu, niż względem niego samego

3. Punkt widzenia rzeczy
  • położenie jednych przedmiotów względem drugich : powiedz co jest na prawo od wózka? Spójrz na misia. Po której stronie stoi krzesełko?
Po opanowaniu tych punktów warto poćwiczyć orientację na kartce papieru: pokoloruj prawy górny brzeg kartki, narysuj chmurkę, a pod nią ptaszka...

Dzieci lubią Labirynty

Następny krok to odczytywanie map
.

Tak wygląda teoria. 
Ja z Ritą skaczę po tych etapach. Etap pierwszy opanowany.  Pozostałe etapy wymagają ćwiczeń. Ostatnio córa bardzo chętnie rysuje (kota na płocie, słońce w lewym górnym rogu...), poznała urok prostych labiryntów.

A tak wyglądał nasz kilkudnowy sprawdzian z orientacji przestrzennej
1. Lubiana przez Ritę zabawa:
 Mama mówi:
  • stań na prawej nodze i licz do momentu, aż stracisz równowagę.
  • podskocz na lewej nodze 2 razy
  • podrap się prawą ręką w lewe ucho
  • zrób pięć kroków do tyłu.
  • posadź misia ze swojej lewej strony, potem przodem przed sobą.
  • zamknij oczy i powiedz z której strony słyszysz klaskanie w ręce
  • wejdź pod stół
  • usiądź na krześle
  • połóż lalkę do kołyski 
  • dotknij lewą ręką  - lewą piętę i jednocześnie prawą ręką -  prawą piętę.
  •  stań przodem do mnie i prawą ręką dotknij mojej prawej ręki, potem lewej ręki...trudne.
  • ...
2. Zabawa w chowanego. Odnajdując się nawzajem, prosiłam, aby Rita mówiła głośno, czy była za drzwiami, pod łóżkiem...

3. Nie mogło zabraknąć orientacji przestrzennej po angielsku: GRA TWISTER jest do  tego najlepsza. Mamy własnoręcznie zrobioną wskazówkę do pokazywania kolorów pól i odpowiednich kończyn. Planszą jest poszwa od kołdry, która jest w kolorowe koła. Zabawa przednia.

 
Rita kręci wskazówką "zegara" i mówi:  Mama! Lewa ręka na niebieskie koło", 
Prawa noga na żółte koło. Trwa to do momentu, az matka padnie. I potem zmiana.

 4. Orientacja przestrzenna a wieczorne czytanie książek z biblioteki publicznej. 
Polecam :
  • "Cynamon i trusia", "Jak tata pokazał mi wszechświat", "Jak mama została Indianką" 
autor: Ulf Star
  • cykl książek o Wiedźmie Winifredzie i kocie Wilburze (humor i ilustracje!)
  autor: Valerie Thomas i Korky Paul
Na miotle i w strzemionach

2 komentarze:

  1. I tu się chyba na razie zatrzymam. Z córką pogalopowałyśmy dalej a tak naprawdę nie mam świadomości jak to dokładnie u niej jest ze świadomością własnego ciała.

    A zabawa w twistera nęci mnie już od jakiegoś czasu :) Może to wreszcie będzie dostatecznie dobry pretekst, żeby zacząć. Tym bardziej, że ja sama mam czasem problemy z nazwaniem kierunku (lewa/prawa) tj zacinam się i nim powiem to muszę się dobrze zastanowić.

    OdpowiedzUsuń