czwartek, 12 kwietnia 2012

Co dalej?

-->
Odkrywamy rytm (powtarzający się wzór), czyli dostrzegamy regularności w otaczającym nas świecie.  

Magdalena odnalazła rytm w przyrodzie:






Julia mówi, że rytmy uczą nas krytycznego, kreatywnego rozumowania, które wykorzystujemy nie tylko w matematyce.
Ja przytoczę zdanie: Patterns are at the very heart of math , które przetłumaczyłam:  Rytmy są sercem matematyki.
Tutaj zapraszam na artykuł, który łączy rytm i rymowanki w edukacji matematycznej.


Do poszukiwania rytmów wezwałam Sherlocka Ritę i Dr. Julię.
Zaczęłyśmy od sterty skarpetek bez pary. Trafiły nam sie rytmy geometryczne.   
  •  Czerwone kółko, różowe kółko, czerwone kółko, różowe kółko…
  •  Trójkąt, gwiazdka, kwadrat, trójkąt, gwiazdka, kwadrat... 
 Poprosiłam Ritę, aby wodziła palcem po kształtach i głośno powtarzała sekwencję, którą one utworzyły. Podobno tak trzeba. 
Rytmy w muzyce odkryłyśmy podczas lekcji angielskiego.

 
Postanowiłyśmy tworzyć własne rytmy, które podczas spacerów nieustannie modyfikujemy. 
Rytm stworzony przez Ritę:  
  • Skok do przodu, obrót, krok w tył, skok do przodu, obrót, krok w tył...
  Nakrywając do stołu córy ułożyły taki wzór:
  • widelec, tależ, nóż, widelec, talerz, nóż... 
Rozmawiając, odkryłyśmy kolejne rytmy: 
  • dzień, noc, dzień, noc...
  • śniadanie, przedszkole, obiad, film, zabawa, wieczorem: Lotta z ulicy Awanturników, śniadanie, przedszkole, obiad, film, zabawa, wieczorem: Lotta z ulicy Awanturników... 
Podczas przyszywania guzika poprosiłam Ritę o ułożenie wzoru, którego początek wyglądał tak:
  • 1 guzik, 2 guziki,
Myślałam, że córa  położy 1 guzik, potem dwa itd. Zamiast tego utworzyła taki ciąg:
  • 1 guzik, 2 guziki, 3 guziki, 4 guziki, 5 guzików
 Po ułożeniu 3 guzików pytam się:
M:  Co dalej?  
R:  Teraz 4 guziki. 
M: Dlaczego 4? 
R: No o jeden więcej.
Udało jej się odkryć regułę tworzenia tego rytmu!  
Sherlock Rita wykazała się umiejętnością rozwiązywania problemów.
Na piątym elemencie się skończyło. Dalej grałyśmy guzikami w pchełki. Polecam!
Z liczeniem "co dwa", czyli 2,4,6,8,10...jest trudniej. Rita liczy tylko tak: 2,4,6
Zadanie przypadło więc Dr. Julii. Brzmiało ono: utwórz ciąg liczbowy, spełniający równanie funkcji: y=2x + 2, gdzie x - to zbiór liczb naturalnych tzn. 0,1,2,3,4,5,... Wykorzystaj do tego guziki, które nigdzie nie są przyszyte. Powiedz, ile guzików potrzebujesz, aby ułożyć 50. element tego ciągu. (odpowiedź brzmi: 100 guzików - aż tylu nie było)
  • 2,4,6,8,10,12,14... 
Powstał ciąg liczb parzystych. Następna liczba jest zawsze "o dwa"  większa od poprzedniej. Dr. Julia wykazała się znajomością algebry.
W nagrodę dalsze ćwiczenia odbywały się przy wykorzystaniu nowoczesnego narzędzia, jakim jest komputer.
Sherlock Rita zajrzała TUTAJ, najbardziej spodobała jej się gra z ciasteczkowym potworem: check out cookie.
Dr. Julia zajrzała TUTAJ 
Szykując deser owocowy ćwiczyłyśmy ułamki i rytmy jednocześnie.
Inspiracją był TEN filmik z Ulicy Sezamkowej.
Banan na pół - Rita nie zaakceptowała połówek, były dwie różne części. Dopiero cząstki w kształcie kółek, po podzieleniu na dwie równe części były połówkami.
Jabłko na pół - Rita zwróciła uwagę, że tylko jedna połówka ma ogonek, uff.
Grejpfrut - połówki bez zastrzeżeń.
Pytania kierowane do Rity:
Ile połówek ma jeden cały grejpfrut?
Czy połówka grejpfruta jest mniejsza, czy większa od połówki jabłka? Dlaczego?
Która połówka (mając do dyspozycji pół jabłka, pół grejpfruta, cały orzech)
będzie najmniejsza?
Julia w międzyczasie udowadniała rozwiązanie zagadki (Co jest większe: ćwiartka połówki czy połówka ćwiartki) krojąc tabliczkę czekolady (dłuższy bok to 8 cząstek, krótszy bok to 2 cząstki). Zamiast czekolady może być kartka w kratkę i nożyczki. 
1/2 * 1/4  = 1/4 *1/2 
Sprawdziłam też na Ricie informację wyczytaną w sieci:
Małe dzieci myślą, że gdy całość podzielimy na 3 części, to jest to więcej niż
przed podziałem. Rita już tak nie myśli. Pamiętam jednak, że mój bratanek
był szczęśliwy, gdy płacąc w sklepie jedną pięciozłotówką, dostawał dwie
złotówki reszty. Dał jedną monetę, dostawał w zamian lizaka i dwie monety.
To był czysty zysk!

Na talerzach powstał apetyczny wzór w kształcie koła:
  •  jabłko, banan, jabłko, banan... 
W środku była połówka grejpfruta.
Do usłyszenia za tydzień i znów za tydzień, i jeszcze za tydzień.

1 komentarz:

  1. Dr Julia poradziła sobie z rytmem ludzi (pod linkiem, który podajesz)?
    Dla mnie to jest niesamowicie trudne.
    Może gdyby ci ludzie byli więksi (w sensie: większe zdjęcia)?

    OdpowiedzUsuń