czwartek, 19 kwietnia 2012

Za długo czy za krótko?


Dzisiaj opowiem o długości i prostych sposobach jej  pomiaru.
Sięgnęłam po słownik języka polskiego PWN: 
Długość: 
  1.  Odległość między skrajnymi punktami linii lub płaszczyzny mierzona w specjalnych jednostkach np. wstązka metrowej długości, długość okręgu, długość geograficzna.
  2. Czas który mija od początku do końca jakiegoś zjawiska np. długość dnia.
 
Zabawy, dzięki którym Rita pozna/powtórzy/zastosuje pojęcie długości.
Ad1. Pomiar dżdżownic
Ad2. Lekcja angielskiego w teorii i praktyce.

Krótki: 
  1. mający małą długość w stosunku do typowej najczęściej spotykanej długości lub w stosunku do potrzeb, oczekiwań np: krótki wzrok, krótka kołdra.
  2. Trwający przez niedługi okres: krótkie spotkanie.

Zabawy, dzięki którym Rita pozna/powtórzy/ zastosuje słowa: krótki, krótszy, najkrótszy, krótko.
Ad1. Wyprawa statkiem na wyspę KURREKURREDUTT
Ad2. Krótki, trwający 5 minut film na dobranoc.

Najpierw nasze wyniki gry w skojarzenia (długi, krótki).
Ojciec: krótki termin, mieć za długi język.
Julia: lakoniczny, długi weekend
Rita: krótki film, długi patyk
Matka: krótka pamięć, długie włosy (long beautiful Hair) i krótka przerwa:

Poszukiwania w internecie zaowocowały znalezieniem strony NZ Maths, na której Ministerstwo Edukacji Nowej Zelandii zamieściło wskazówki, jak uczyć dzieci matematyki. Lubię tabelki, postanowiłam skonstruować podobną do TEJ.
Najpierw jednak sprawdziłam, gdzie dokładnie leży Nowa Zelandia

Potem nadmuchałam balon dla Rity, mówiąc, że to model kuli ziemskiej.  Narysowałam czerwonym flamastrem równik (miejsce, gdzie jest bardzo gorąco), który dzieli kulę na pół . Zaznaczyłam na niebiesko dwa bieguny: Północny i Południowy (tam jest z kolei bardzo zimno). Julia zaznaczyła południki zerowy, potem Anglię (na prośbę Rity), Polskę (miejsce zamieszkania Rity), Australię (miejsce zamieszkania kangurów i Dżdżownicy australijskiej  -Megascolides australis)oraz Nową Zelandię. Rita zaznaczyła wyspę, na której zamieszkał Tata Pippi (a dokładniej: Pippilotty Wiktualii Firandelli Złotomonetty Pończoszanki). 
Mając mapę, a na niej miejsce pobytu Króla Efraima I Pończochy, wyruszyłyśmy w odwiedziny statkiem (było nim łóżko) z lornetką i plecakami pełnymi ubrań. Od wyspy Kurrekurredutt dzieliły nas setki kilometrów. Podczas tej długiej podróży przebieramy się kilkakrotnie: gdy jest zimno zakładamy długie spodnie, bluzy z długimi rękawami, płaszcze długie po kostki, owijamy się długim szalem…
Zbliżając się do równika, przebieramy się w krótkie spodenki, koszulki z krótkimi rękawkami, krótkie spódnice przed kolana
Po dopłynięciu uczyłyśmy języka angielskiego dzieci Kurrekureduttskie: najpierw oglądały TUTAJ , potem oczywiście naśladowały.
Niestety, wkrótce trzeba było wracać do domu. Pewnego dnia Sherlock Rita dostała zadanie: zbadać dżdżownicę. Uzbrojona w kalosze, kaptur na głowie, szkło powiększające, latarkę, sznurek i nożyczki Sherlock Rita przystępuje do oględzin.
Szkło powiększające i latarka miały pomóc w policzeniu pierścieni, z których zbudowane jest ciało dżdżownicy. Trafiły się tylko cieniutkie okazy, pierścieni nie można było policzyć.
Sznurek i nożyczki miały pomóc w ustalaniu długości dżdżownicy.
Przyglądając się dżdżownicy, Sherlock Rita zadała pytanie: gdzie ona ma oczy?
Zaskoczona mówię, że dżdżownica raczej (na 100% będę pewna, jak dotrę do wiarygodnego źródła) nie ma oczu, gdyż życie spędza w ziemi, a tam jest ciemno. Teraz sobie wyszła na powierzchnię, bo lubi wilgoć w czasie deszczu. Tego samego dnia sprawdziłam moje wiadomości o dżdżownicach. Wstyd się przyznać, ale przez całe moje długie życie byłam przekonana, że dżdżownica wychodzi w czasie deszczu ze swoich wydrążonych w ziemi korytarzy, bo tak lubi. Otóż ona ucieka przed zalaniem korytarzy i utopieniem się w nich (oddycha wszak przez skórę). Na szczęście dla mnie nie ma oczu, nosa, uszu także nie. Z otoczeniem kontaktuje się za pośrednictwem skóry. Potrafi odróżnić tylko miejsca jasne od zacienionych.
Ja też zadałam pytanie Sherlockowi Ricie: Co ta Pani trzyma w rękach? 
Źródło zdjęcia TUTAJ
 Rita odpowiedziała, że to wąż, a to jest dżdżownica, tyle że duża - ogromna - gigantyczna - gigantic – podcast Sessame Street - nowy sposób oswajania się z językiem angielskim. To działa! Tutaj trzeba kliknąć.
Dalsze sprawozdanie z badań nad dżdżownicą przedstawiam w formie tabelki.



 
































































































































Powyżej moja porażka w usuwaniu niechcianej tabelki, no nic, wrócę do tego później.

Krok po kroku

Wspólna zabawa podczas której zadajemy dziecku pytania dotyczące danej cechy, które pomogą mu w jej zrozumieniu.
Miejsce: Park pełen dżdżownic


Dostrzeżenie cechy.
(krótki, długi)

Obserwujemy dżdżownice, których nie sposób było nie zauważyć. 
Przykładowe pytania:
  • Popatrz, jaka długa dżdżownica. Znajdź proszę jeszcze jedną długą dżdżownicę.
  • Dobrze, teraz znajdź  krótką dżdżownicę. O, znalazłaś aż 5 krótkich dżdżownic, a ja znalazłam w tym czasie 2 krótkie dżdżownice
Porównanie bezpośrednie
  •   Czy Twoja dżdżownica jest dłuższa od mojej?  Skąd wiesz, że jest ona dłuższa? 
  • Obok siebie są 3 dżdżownice. Która z nich jest najkrótsza, a która najdłuższa? Jak możemy je porównać?
Pomysł ułożenia dżdżownic w jednej linii upadł z powodu braku chętnych do wzięcia ich do ręki.
Porównanie pośrednie

Dwie długie dżdżownice leżą w pewnej odległości od siebie. 
  •  Jak można się upewnić, która z nich jest krótsza bez ruszania ich z miejsca? 
 Po pierwsze, dżdżownice muszą być “wyprostowane”. 
  • Tutaj pomogłam Ricie: zaproponowałam porównanie długości dżdżownic do naszego palca wskazującego.
Niestety palec nie rozstrzygnął kwestii, która dżdżownica jest krótsza.
 Fachowcy radzą: pracować nad  uświadamianiem potrzeby precyzji pomiaru.

Wykorzystanie różnych przyrządów do mierzenia
(krok, stopa, łokieć, dłoń, palce, słomki, kredki, patyk, sznurek,  linijka, centymetr krawiecki, tasma miernicza …)


  • Jak zmierzyć sznurkiem długość dżdżownicy?
Wspólnymi siłami znalazłyśmy dwie metody: sznurek tniemy w dwóch miejscach (początek i koniec dżdżownicy) lub przykładając początek sznurka do głowy dżdżownicy, odcinamy sznurek  tam gdzie widnieje koniec dżdżownicy.
  •  Mamy dwa sznurki. Jak porównać długość obu sznurków? 
Sznurki nie uciekały, można było ułożyć je w jednej linii.

Rita wpadła na pomysł pomiaru dżdżownic przy pomocy patyka.
Wykorzystałam go do odnajdywania zadanej długości:
  • Poszukaj dżdżownicy krótszej niż ten patyk . Dobrze.
  • Poszukaj dżdżownicy takiej samej albo dłuższej niż ten patyk. 
Niestety takich dżdżownic nie było, gdyż patyk był dość długi. Rozwiązaniem było znalezienie krótszego patyka. Znalezienie takiej samej długości dżdżownicy jak patyk wiązało się ze skróceniem patyka.
  • Poszukaj dżdżownicy, której długość odpowiada dwóm długościom patyka
  • Szacowanie: Jak myślisz, ile potrzeba...
Za trudne.

W domu sznurki zmierzyłyśmy przy pomocy linijki.
12 cm, 10 cm ; 8 cm; 6 cm

Nasza zabawa w pomiar długości dżdżownicy nie wyczerpuje tematu. Następnym razem więcej będzie przykładów na to, że wynik pomiaru zależy od stosowanych jednostek. Najlepszy przykład to pomiar odległości przy pomocy kroków. Mój jeden krok to dwa kroki Rity.
Czy tylko ja odnoszę wrażenie, że moja tabelka jest zrozumiała tylko dla mnie?


Dla odmiany porcja geometrii. Członkini tego bloga  - Jowita - podzieliła się ze mną pomysłem, jakie kształty geometryczne można otrzymać, zginając umiejętnie zwykłą białą kartkę. Zapraszam na opis do zakładki "Zbiór Pomysłów".
Pierwszy pomysł i czwarty już członek Mamatyki

**********************************************************************
 Witam Cię serdecznie Urszulo. Długo na Ciebie czekałam.
**********************************************************************************

Jeszcze parę słów o rytmie usłyszanym, który ćwiczymy. Dzieciom sprawia on trudności, gdyż nie tylko muszą one wysłuchać i dostrzec jego regularność, ale także zapamiętać oraz ją powtórzyć.
Zaczęłyśmy od prostych rytmów: rytmiczne klaskanie, przemienne klaskanie i tupanie…
Zamierzamy dojść do takiej  wprawy.


Na zakończenie opowiem o naszym rodzinnym rytmie. Codziennie z przedszkola Rita przynosi do domu  laurkę. Trzy dni temu były na niej prostokąty z kolorowymi bokami, dwa dni temu podziwiałam też prostokąty, tym razem kolorowe w środku, a wczoraj na laurce narysowane były trzy motyle z kwadratowymi skrzydłami!  Dołączam jako dowód... rozwoju? Ojciec śmieje się, że to kubizm. HMM…


Do usłyszenia wkrótce.








3 komentarze:

  1. Dżdżownica nie ma oczu :-)
    http://czymskorupka.pl/admin/upload/Image/scen3g.pdf
    http://pl.wikipedia.org/wiki/D%C5%BCd%C5%BCownicowate

    OdpowiedzUsuń
  2. Gigantyczna dżdżownica rzeczywiście jest gigantyczna! Skąd wiedziałaś, gdzie takiej szukać???

    A zabawy w szukanie i porównywanie/mierzenia dżdżownic... godne polecenia! Trzeba tylko uważać, żeby żadnej nie przerwać (chociaż mają zdolność regeneracji) ;-)

    OdpowiedzUsuń