czwartek, 24 maja 2012

Bańki mydlane

Zacznę dziś od podania rozwiązania zagadki:"Puste szklanki":
Julia do Rity: weź proszę drugą szklankę od lewej, przelej jej zawartość do piątej szklanki i odstaw na miejsce.

Tak zaczęłyśmy pomiary objętości różnych rodzajów cieczy.
Jednostki objętości (pojedyncze mililitry) poznajemy przy okazji odmierzania lekarstw w płynie. Córa wie już, że nie każda łyżeczka to dokładnie 5 mililitrów. Duża łyżka zawiera w sobie dwie łyżeczki, czyli 10 mililitrów.

Zadałam Ricie pytanie: Jak myślisz, ile małych łyżeczek wody potrzeba do wypełnienia całej szklanki? 
Rita odpowiada, że trzy, po czym wlewa jedną łyżeczkę wody do szklanki i zmienia zdanie - raczej cztery. Po wlaniu 20 łyżeczek szklanka nadal nie jest pełna.
Czas na większą jednostkę. Jeden litr soku to cztery szklanki. Czwórka, to ulubiona cyfra/liczba Sherlocka Rity. Nieustannie jej wypatruje - teraz zwraca uwagę na ukrytą czwórkę w przedmiotach: cztery koniki, cztery jabłka, cztery talerze, cztery rowery...

Na dworze jest 28 stopni Celcjusza, balkon służy nam do zabaw z wodą. Przygotowanie kąpieli dla lalek polega na wlaniu pięciu litrów wody do miski. Wieczorna kąpiel jest okazją do sprawdzenia, jaką objętość zajmuje pięć litrów wody w wannie.

Przy okazji napełniania wodą różnych naczyń postanowiłam sprawdzić, jakie Rita ma pojęcie o stałości objętości płynów.

Do dwóch identycznych naczyń z przezroczystego szkła Rita wlała taką samą ilość soku malinowego. Potwierdziła, że w obu naczyniach jest tyle samo soku (sięgał on do połowy wysokości naczynia). Następnie z jednego z tych naczyń przelała (ważne jest, aby nie uronić ani kropli - chociaż rozlanie też generuje nowe pytania...) sok do naczynia o innym kształcie (było ono większe). Poziom soku był niższy w porównaniu do pierwszego naczynia. Rita powiedziała, że soku w tym naczyniu jest mniej. Przy drugiej próbie - naczynie było mniejsze - Rita mówi, że soku jest więcej. Nie jestem pewna, czy rozumie pytanie - o ilość soku, która się nie zmienia, tylko przyjmuje kształt naczynia, a to się wiąże ze zmianą wysokości słupka cieczy.
Muszę się zastanowić jak podejść do tego tematu...
Wpisując do wyszukiwarki hasło: Kształtowanie zasady stałości objętości płynów u dzieci znalazłam stronę "MatematykaPrzy Okazji" - skarbiec pomysłów na wykorzystywanie codziennych sytuacji do kształtowania pojęć matematycznych u dzieci w wieku przedszkolnym. Przetestuję w wolnym czasie kilka z nich na Ricie. Wiem tylko, że gdy postawiłam przed córą 3 naczynia pełne wody: wielką miskę, szklankę i kieliszek do jajek - nie miała wątpliwości, w którym naczyniu jest najwięcej, a w którym najmniej wody.

Namawiam też na przegląd wypowiedzi fachowców na stronie Oś świata - platformie blogów otwartej przestrzeni dla obywatelsko-profesjonalnej debaty edukacyjnej. 
Dzisiejsza lekcja angielskiego to początek naszej edukacyjnej przygody z bańkami mydlanymi.  
 

Jeden z wielu przepisów na bańki (jesteśmy w trakcie jego sprawdzania):
Wymieszaj delikatnie  składniki
1 litr  wody, 
30ml (10 ml + 10 ml + 10 ml) płynu do mycia naczyń np. „Ludwik”
15ml (10ml + 5 ml) gliceryny z apteki (utrudnia parowanie wody - zwiększa trwałość baniek).
Rita wsypała zamiast gliceryny 3 łyżeczki cukru.

Do dmuchania baniek służą nam takie "różdżki": słomka, pierścionek, rolka po papierze, lejek zrobiony z papieru,  obie dłonie sprytnie złożone, sitko, drewniana łopatka z dziurkami, własnoręcznie zrobione z drutu (z nawiniętym kordonkiem, który nasiąka płynem) kształty: kwadratowy, trójkątny, okrągły (im większy promień, tym wieksze bańki). W przypadku dużego okręgu dmuchanie zastępujemy łapaniem wiatru podczas ruchu.
Więcej o bańkach można znaleźć na tej stronie.
Jest polska strona wielbicieli baniek mydlanych - zapraszam TUTAJ
Ważne spostrzeżenie - edukacyjne:
Niezależnie od kształtu "różdżki" bańki wychodzą kuliste. Ślad po pękniętej bańce to koło.

Żeby było ciekawiej, dziadek dostał zadanie zrobienia z drutu takiego kształtu:

Zdjęcia pochodzą ze strony Zakładu Dydaktyki Fizyki
Aby uzyskać duże bańki, jak na przykład na pokazanych zdjęciach, warto sporządzić mieszankę składającą się objętościowo z 6 części wody, 2 części dobrego płynu do mycia naczyń oraz 1 części gliceryny  i odstawić ją na kilka godzin.




Więcej o  bańkach wkrótce...

Nadszedł czas na oficjalne powitanie dwóch nowych członków bloga:
*******************************************************
Cieszę się z Waszej obecności Lidko i Chatnoir !
*******************************************************

I mam kolejną zagadkę dla wszystkich Czytelników, która należy do moich ulubionych. Odkryłam ją dawno temu w książce z 1984 roku, opracowaną przez redakcję miesięcznika "Delta" (tutaj proszę kliknąć) pt. Czy umiecie się dziwić? 

"Czy wierzyć intuicji" 
Weź proszę do ręki papierową serwetkę. Oszacuj jej grubość. Ja dla ułatwienia rachunków przyjęłam: jeden milimetr. Składaj ją tak, jakbyś ją chciał schować do małej kieszonki: na pół, znów na pół, jeszcze raz na pół i tak dalej.
Przypuśćmy, że naszą serwetkę złożyliśmy w myśli (dlaczego w ten sposób - pomyśl) 50 razy. Jaka będzie grubość złożonej tak 50 razy serwetki?

Prośba: Na kartce zapisz wynik, który podpowiada Ci intuicja (jeszcze lepiej: zbierz odpowiedzi od swoich członków rodziny - tych dużych i tych mniejszych).
Dopiero potem policz. Czekam na odpowiedzi w komentarzach:)
Zabawa przednia! 


Na dobranoc Rita często słucha Pippi Pończoszanki w wykonaniu Pani Jungowskiej. Audiobooki wypożyczyłyśmy w bibliotece.

Fragment rozdziału "Pippi idzie do szkoły" postanowiłam wykorzystać przy serwowaniu deseru.
'' - Zacznijmy od rachunków! No, Pippi, czy możesz mi powiedzieć, ile to będzie razem 7 i 5?
- No, jeżeli sama tego nie wiesz, to nie wyobrazaj sobie, że ja ci powiem!
(...)-Mam nadzieję! - odpowiedziała pani. - A poza tym chcę ci powiedzieć, że 7 i 5 jest 12.
- No proszę! - oburzyła się Pippi. - Sama wiedziałaś, więc po co mnie pytasz?(...)
- No. Pippi, jak myślisz, ile będzie 8 i 4?
- Coś około 67 - wyraziła przypuszczenie Pippi.
- Ależ nie! - zaprzeczyła pani. - 8 i 4 będzie razem 12.
- Ejże kochaneczko, tego już za wiele! - oburzyła się Pippi. - Sama tylko co powiedziałaś, że 7 i 5 to 12. Jakiś porządek musi być, nawet w szkole!"
Podczas deseru Rita pilnuje, aby siostra dostawała dokładnie taką sama porcję jak ona. Na talerz Rity kładę 2 duże truskawki i 2 małe, Julia ma 3 duże truskawki i 1 małą. Na pierwszy rzut oka to Julia ma więcej truskawek. Argument, że liczba truskawek jest taka sama nie przekonuje Rity. Ona też chce mieć 3 większe i jedną mniejszą. Obiecuję jej 4 duże truskawki, jak policzy, ile truskawek jest na każdym talerzu.
2+2 = 4  - mały krok dzieli nas do tabliczki schorzenia
1+3 = 4


Do usłyszenia za  1+2+3+1 dni

8 komentarzy:

  1. 1złożenie -2 warstwy,
    2-> 4; 3 -> 8; 50te -> 2 do 50 :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Joanno, dobry kierunek! Poproszę jednak o liczbę, która powstanie po wykonaniu potęgowania. Wskazana jest zmiana jednostki. Zanim policzysz, zgadnij (oszacuj) proszę.

    OdpowiedzUsuń
  3. hahaha :) szacowałam koło miliona warstw, ale rzeczywistość znacznie przewyższyła moje oczekiwania :)
    1 125 899 906 842 624 !

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłaś bliżej niż ja!
    Joanno, napisz proszę dla naszego Rozwoju Zwojów, w jaki sposób doszłaś do wyniku - czy 50 razy wciskałaś klawisz kalkulatora na komórce?
    I ile to jest milimetrów (słownie:)?

    OdpowiedzUsuń
  5. Skądże Szanowna Koleżanko, zbyt leniwa jestem na pięćdziesięciokrotny trening palca :), nie licząc kolejnej pięćdziesiątki wciskania znaków "x" i "=". Zaprzęgłam do pracy profesjonalny kalkulator:)słownie? Proszę uprzejmie: jeden biliard sto dwadzieścia pięć bilionów osiemset dziewięćdziesiąt dziewięć miliardów dziewięćset sześć milionów osiemset czterdzieści dwa tysiące sześćset dwadzieścia cztery milimetry :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam, bańki mydlane można robić nawet 2-3 metrowe .Zapraszam na forum poświęcone naprawdę dużym bańkom mydlanym www.baniek.pl mój nick na tym forum Borek

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję, byłam na stronie - duuże bańki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bańki na podanej stronie otwierają moje usta (ze zdziwienia)! ;-) Cudne są po prostu! :-)

    7 i 5 to oczywiście 75 ;-)
    a 8 i 4 to oczywiście 84 ;-)

    OdpowiedzUsuń