czwartek, 8 listopada 2012

ODWAGA

Kupiłam wagę - przyrząd do mierzenia masy. 
Masa i ciężar to dwa różne pojęcia - jeśli chodzi o język nauki. Ta sama masa w różnych miejscach może mieć różny ciężar. Po więcej informacji zapraszam na stronę : Wirtualny Wszechświat.
Potocznie te dwa pojęcia stosujemy wymiennie - często używając słowa waga.
Dzięki niej Rita już wie, kto jest najcięższy w rodzinie, a kto najlżejszy. Zamierzam pokazać jej też, jak waga człowieka zmienia się w czasie (w ciągu dnia, miesięcy, lat).


Pierwsze ważenie:
Nośność wagi (maksymalne obciążenie)

Podziałka liniowa: 15+1+1












1+1+1+1

Rita stoi na wadze, ja pomagam jej w odczycie. Masa ciała wynosi 17 kg.
Teraz Rita chce zważyć swojego małego, pluszowego kotka. Położenie wskazówki nie zmieniło się. Tłumaczę, że ta waga "nie czuje" kotka, gdyż jest on dla niej za lekki. Trzeba znaleźć zabawkę, która waży przynajmniej jeden kilogram lub pożyczyć kota od sąsiadów. Rita myśli i z trudem podnosi swojego konia. Udało się - waży on 4 kg.

 
Drugie ważenie:
Rita kuca na wadze i sprawdza już samodzielnie wskazanie wagi: 17 kilogramów - tyle samo co poprzednio.



Trzecie ważenie:
Rita stoi na jednej nodze, ręce w bok. Nie może odczytać swojej wagi. Proszę żeby się zastanowiła, czy waży teraz więcej, mniej, czy tyle samo. Odpowiada, że tyle samo, bo ma taki sam wzrost. Zaznaczam na ścianie jej wysokość, kiedy stoi na wadze i kiedy kuca. Córa upiera się, że ma ten sam wzrost cały czas. Hmm.










Wnioski:
  1. masa nie ulega zmianie
  2. warto pobawić się dla odmiany masą solną, a przepis wziąć od sprytnej Doroty. Prosimy dziecko, aby z tak otrzymanej jednorodnej masy solnej ulepiło kulę, której nie ważymy. Teraz dziecko zgniata kulę tak, żeby powstał placek. A my zadajemy podchwytliwe pytanie: czy placek waży mniej, czy więcej niż kula, z której powstał? Ciekawe, czy Rita odpowie prawidłowo?
Szukając w internecie proporcji do zrobienia masy solnej natknęłam sie na książkę:  Jak poznawać matematykę poprzez sztukę. Może będzie pomocna?


Dalsze przykłady wykorzystania przez nas wagi:
  • Sprawdzałyśmy ile waży Rita z plecakiem siostry. Waga pokazała więcej niż 17 kilogramów.
  • Sprawdzałyśmy też, ile waży 1 litr wody, 2 litry wody, 3 litry wody, 4 litry wody. Zastanawiałysmy się, ile waży 6 litrów wody.
  • Opowiadałam Ricie (oglądając  z nią wspólnie atlas anatomiczny) ile  waży jej szkielet. Znalazłam tutaj informację, że masa wszystkich kości stanowi tylko od 12 do 13,5 procent ogólnej masy ciała człowieka. W przypadku córy jest to około 2,5 kg. (17 x13/100). Wody zaś Rita ma w organizmie około 50% masy ciała, czyli (dla uproszczenia) 8 kg - 8 butelek litrowych.
Waga stoi (niestety) na widoku. Rita pilnuje i notuje, czy wykonana jest odpowiednia liczba skłonów, przysiadów, podskoków - codziennie zwiększa się ona o trzy: 0,3,6,9... 
Na koniec krótka rozmowa między matką a córką podczas jazdy tramwajem:
Tor kolejowy
Matka: Popatrz na tor obok. Z ilu szyn się składa?
Rita: Z dwóch
Matka: Te szyny biegną równolegle do siebie - między nimi jest taka sama odległość...
Rita: A po co są te kamyki między nimi?
Za tydzień - równoległość - a dziś już proszę zerknąć na tory kolejowe  TUTAJ

 

5 komentarzy:

  1. I co odpowiedziała Mama? Cha - uśmiałam się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedziałam, że to dobre i trudne pytanie. Chyba ma to coś wspólnego z rozchodzeniem się drgań, ale nie jestem pewna - zapytamy ojca, który akurat zajmuje się wykrywaniem wad w szynach. W międzyczasie dokształcałam się: http://www.transportszynowy.pl/torykolpodsypka.php

      Usuń
  2. Uprzejmie proszę o odpowiedzi na pytania w blogowej zabawie - dla celów statystycznych:) Zapraszam:
    http://frajdap.blogspot.com/2012/11/ulubiony-ukochany-blog-ale-dlaczego-po.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Badania statystyczne zobowiązują. Oby pytanie nie były trudne.

      Usuń
  3. Dzięki za linka z masą solną/masami solnymi! :-)
    Przy okazji polecam wpis (gdzie dokleiłam te powyższe masy):
    http://bajdocja.blogspot.com/2013/08/ciastolina-domowa-i-inne-masy-plastyczne.html

    A książka "Jak poznawać matematykę poprzez sztukę" wydaje się ciekawa - szkoda, że moja córka już "za duża" na nią...

    OdpowiedzUsuń