środa, 9 stycznia 2013

FLEXILIS

Dzisiejszy wpis powstał pod wpływem komentarza BUBY  - która jest świadoma poprawności potocznego stosowania zwrotu: dzielić na pół  - w przeciwieństwie do mnie. Oto fragment:
" ... Ja zwracam jeszcze uwagę na to, by mówić "podzielić na połowy/na połówki" (a nie "na pół", bo jak mówi moja córka "na jedno pół się nie da" ;-) ..."
 
Moja znajomość języka polskiego pozostawia niestety wiele do życzenia, więc wołam Julię (która lubi zgłębiać tajniki gramatyki i ma za zadanie sprawdzać poprawność wypowiedzi Matki) i pytam się jak to jest z tym podziałem na pół? 
Usłyszałam taką odpowiedź: jest to zwrot potoczny, który oznacza "podzielić na dwie równe części".
Zajrzałam więc do słownika języka polskiego PWN, w którym tylko znalazłam:
  • dzielić coś pół na pół
  • podzielić coś na połowę
  • dzielić na części
Od dziś będę więc dzielić jabłko na dwie równe części, dzięki czemu otrzymam dwie połowy, a od razu zjem sobie pół jabłka, zamiast czekolady.
Ta gorzka czekolada składa się z nieparzystej liczby jednakowych kawałków (5+5+5 lub 3+3+3+3+3, lub 5x3)
Do Rity przyszła o rok starsza koleżanka Zofia. Obiecałam im, że samodzielnie przygotują deser, a ja wymyślę zadanie dla każdej z nich oddzielnie. Brzmiało ono tak: 
Wymyśl sposób podzielenia tabliczki czekolady (umieściłam jej zdjęcie) na dwie równe części. 
Każda z dziewczynek (po kolei) szła z czekoladą w ręku do pokoju Julii i tam przekazywała swój pomysł sprawiedliwego podziału. Ponieważ oba sposoby były dobre, lecz różne, dziewczynki miały opowiedzieć je na głos.
Sposób Rity (polegał na prowadzeniu linii podziału palcem): 
dzielimy czekoladę pionowo bądź poziomo na połowę "na oko"
Sposób Zofii: 
każdy dostanie jeden długi pasek (5 kostek) + 2 kostki ze środkowego paska, a ostatnią czekoladkę trzeba podzielić na połowę.
Gdy Zofia podała swoje rozwiązanie, Rita woła, że wymyśliła jeszcze inny sposób: 
każdy dostanie jeden długi pasek (5 kostek), a każdą kostkę ze środkowego paska przełamiemy na dwie połówki.  
I to nie był ostatni sposób, na jaki wpadły dziewczynki!  
Julia też dostała zadanie do rozwiązania: Jaś i Małgosia chcą podzielić czekoladę 4×4 kawałki na dwie identyczne części, rozcinając ją nożem wzdłuż rowków, ale niekoniecznie po linii prostej. Ile jest różnych kształtów połów, które mogą uzyskać? Proszę spróbować!
Ciekawe jak poradzi sobie z nim 13 członek MAMATYKI, którego pragnę powitać:
*********************************************
Zapraszam Cię OLU do wspólnej zabawy
**********************************************
Po sprawdzenie odpowiedzi zapraszam TUTAJ . 
A oto deser, który miał być trochę inny, ale brak składników nas nie zraził:
6 kół do równego podziału między dwie dziewczynki

Czekolada po kąpieli wodnej
Proszę jeszcze zwrócić uwagę na różnicę pomiędzy:
  • dzielić przez dwa , a dzielić przez pół (oznacza to samo, co mnożenie przez dwa)
Na tej stronie znalazłam zabawne wytłumaczenie tej różnicy:
"Twoim zdaniem podzielenie NA pół to to samo co podzielenie PRZEZ pół? ... kiedy mama mówi Ci: "Majchereczku, kochanie - podziel kiełbachę na pół" to bierzesz drugą i kładziesz obok czy bierzesz nóż i ją przecinasz?"
A tutaj pani Anna Ligocka tłumaczy dzielenie przez pół:
"... Znacznie trudniej zrozumieć uczniom sens dzielenia 6 : 1\2. Można się oczywiście nauczyć, że jak dzielimy przez ułamek, to mnożymy przez jego odwrotność, ale jaki jest sens takich rachunków: 6 jabłek podzielić na pół kupki? Sprawę utrudnia jeszcze skojarzenie z potocznym zwrotem "podzielić na pół", który oznacza "podzielić na dwie równe części", a nie "pomnożyć przez dwa".
Ale i tutaj możemy znaleźć sensowną interpretację. Wprawdzie nie można podzielić sześciu jabłek na pół kupki, ale można podzielić jabłka na porcje po pół jabłka w porcji. I takich porcji będzie oczywiście 12, czyli 6 : 1\2. Podobnie jeśli podzielimy trzy jabłka na porcje po 1\4 jabłka, to takich porcji będzie 3 : 1\4 = 12..."
Na koniec rozważań "o języku" przytoczę fragment ze strony "Językowe grzechy główne":
"...Dbałość o poprawność języka nie tylko matematycznego, ale przede wszystkim języka polskiego, jest obowiązkiem każdego z nas, a zwłaszcza każdego nauczyciela - także matematyki. Powinien wymagać tej poprawności od siebie i zadbać o zaszczepienie jej wśród uczniów. Niestety bardzo często nasze błędy wynikają z językowej niechlujności. Oto lista grzechów najczęściej popełnianych na lekcjach matematyki..."

O tym, że grzeszę, mówiąc "dwa ostatnie", "trzy pierwsze" zamiast ostatnie dwa, pierwsze trzy dowiedziałam się niedawno.
Parę dni temu córa wraca z przedszkola i mówi: "nie podoba mi się jeden reguł", poprawiam ją: " jedna reguła". Nie chciała się ze mną zgodzić, dopiero siostrze udało się ją przekonać. Hmm...
Zbliżam się już do końca wpisu. Jeszcze tylko podzielę się moim pomysłem na wizytówkę. Fleksagon to dobry wybór, bo:
"...Fleksagony to rodzina figur, które odpowiednio złożone z płaskiej kartki papieru mogą wskutek obracania pokazać nam cztery lub więcej „twarzy” (zamiast dwóch)..."
"...Popularyzatorem fleksagonu był Martin Gardner...". Proszę zajrzeć koniecznie TUTAJ.
Wybrałam prosty fleksagon, ze strony pana Arvinda Gupty, gdyż wymaga złożenia kartki na pół. Po pierwszym złożeniu trzeba otrzymać prostokąt a nie trójkąt.


Duży kwadrat miał 16 małych kwadratów, wycięto 4, zostało...


5 komentarzy:

  1. Tak, wiem, wiem, że niemożliwe dzielenie na jedno pół jest poprawne językowo ;-)
    Niemniej jednak my wolimy dzielenie na połowy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bubo,
      Jeśli myślałaś, że ja myślałam, to przepraszam!
      To ja często nie jestem pewna. Twój komentarz był okazją do poruszenia spraw językowych, a przede wszystkim dzielenia na i przez pół! Poprawiłam pierwsze zdanie w tym poście.

      Usuń
    2. Ha, ha, ha :-D
      No dzięki ;-)
      Pozdrawiam ciepło :-)

      Usuń
  2. Bardzo trudny jest ten komentarz - ale odkryłam, że trzeba kliknąć na !. Obrazek to kolejna łamigłówka - po konsultacjach chyba zrozumiałam - ha!

    OdpowiedzUsuń