środa, 6 marca 2013

PALUSZKI OKRUSZKA

Hurra - Rita liczy na swoich paluszkach - a to jest wyższy poziom wtajemniczenia - przedmioty zastępuje palcami!
5+5 = 10 ,  2 x 5 = 10
Od czego sa palce u stóp?
Mało tego, sposób dodawania dwóch liczb się zmienił. Tak po prostu. Skąd wiem? Córa opowiedziała mi jak oblicza sumę pięciu i czterech: do pięciu dodaję jeden palec - to sześć, i jeszcze jeden - to siedem, i jeszcze jeden - to 8, i jeszcze jeden - to 9.
Wie już ile to jest 5. Do tej liczby dolicza kolejno 4 palce
Podobno jest nadzieja, że za jakiś czas będzie rachowała w pamięci.
Rita świadomie przekroczyła też próg dziesiątkowy. Nie zawsze podaje prawidłowy wynik - potrzeba na to czasu i ćwiczeń - głównie ćwiczymy podczas spacerów i posiłków. W książce pana Michała Szurka "O nauczaniu matematyki" znalazłam podpowiedź:
 Jak ułatwić dzieciom  przekraczanie progu  dziesiątkowego?
"...Od kilkudziesięciu zaś lat poradniki dla nauczycieli polecają prosty przyrząd: deseczkę z dwudziestoma wgłębieniami, z których 10 jest pomalowanych na czarno, a następne 10 na czerwono. Do kompletu należą kulki pasujące do wgłębień. Dziecko spostrzega, że aby dołożyć pięć kulek do siedmiu, należy rządek z siedmioma kulkami dopełnić, a co się nie zmieści, przerzucić do nowego rządka..."
Pamiętajmy o zasadzie stopniowania trudności!
 "... Łatwo sobie uzmysłowić, że im mniej trzeba dopełnić do 10, tym łatwiej ten próg przekroczyć, a zatem 9+2 jest łatwiejsze niż 7+4..."

Zamiast deseczki u nas są 2 kartki. Nie jestem pewna, czy dwa rządki (zamiast jednego) są dobym rozwiązaniem?
9+2 = (9+1) +1 = 11

Rita układa guziki zgodnie z instrukcją. Podaje wynik patrząc na kropki: 10 + 1 = 11. Ale nie pamieta wyjściowego dodawania 9+2. Za wcześnie? Za mało powtórzeń? Zamienić na jeden rządek? Jeśli znajdę odpowiedź w naszym przypadku, to się nią podzielę.
W tym miejscu pragnę powitać osiemnastą już członkinię Mamatyki:
9+9 = (9+1) + 8 = 18
******************************************************
Serdecznie witam Cię Akinajko. Jestem pod wrażeniem Twojego uporządkowania!
******************************************************
Przekraczanie progu dziesiątkowego często ćwiczymy przy okazji gry w kości. Reguły mamy nieco odmienne niż podane na tej stronie - przekazywane są one u nas  z pokolenia na pokolenie. Jedną z figur, którą trzeba ułożyć z 6 kości jest trójkąt, którego oczka trzeba policzyć, a wynik wpisać do tabelki. 
Przykładowe obliczenia: 5+3 = 8; 8+4 = 12; 12+2 = 14; 14+1+1 = 16
Gdy liczba oczek sie powtarza liczę na głos, a Rita słucha i czasem pomaga: trzy kostki z jednym oczkiem to..., czyli mamy już trzy trójki (pokazuję wynik na swoich palcach) - to razem 9 i jeszcze trzeba dodać 5. Rita pożycz mi swoje paluszki...
Warto ułatwiać sobie liczenie tworząc pełne dziesiątki np. 6+4 = 10
A Rita liczy sobie tak: 3 razy dodać 2 to jest 6.
I ostatni cytat  na dziś, pochodzący z książki pana Michała Szurka:
"...Francuski psycholog i pedagog Alfred Binet (1857-1911) pisze, że mnożenie wykonuje się słuchowo i ruchowo, że to tylko kojarzenie wyrazów. Przeciwnie jest przy odejmowaniu i dzieleniu. Tu związki skojarzeniowe działają wstecz, więc są słabsze. Dlatego - pisze Binet - cenną umiejętnością jest liczenie wspak. Wielu metodyków traktuje liczenie wspak jako przygotowanie do odejmowania..."
Rita liczy wspak, czekając na windę, którą jedzie aż na pierwsze piętro do Zosi:  10,9,8,7,6,5,4,3,2,1,0.

Lada moment Rita kończy 5 lat. Wybrałam więc prezent - SOROBAN  - nietypowe liczydło pochodzące z Japonii. Od tradycyjnego różni się tym, że zamiast 10 koralików w jednym rzędzie dziesiętnym ma ich tylko 5. I to w zupełności wystarcza.
     Dołaczam filmik - jako ciekawostkę, do czego przydają się dzieciom paluszki.

    Po co nam dziś soroban? Odpowiedź  znalazłam TUTAJ:

    "...W epoce zaawansowanych technologii, liczydło straciło swoją główną funkcję użytkową. Dziś najpewniejszym sposobem sprawdzenia obliczeń, jest wykorzystanie kalkulatora. Jednak jest miejsce, gdzie soroban może być najważniejszy, to szkoła i początki nauki matematyki..."
    Spróbujemy!
    Aktualnie próbuję zrobić porządek w domu. Przy okazji znalazłam artykuł do gazetki ściennej, który dawno temu zrobiła Julia - miała wtedy 9 lat:
    Dzieci jednak pamietają opowieści rodziców.
    Mniej więcej w tym samym czasie poznałam Jowitę, której dedykuję to ciekawe zadanie w nagrodę za rozwijanie zainteresowań matematycznych w swojej rodzinie. Wszystkich blogowiczów zapraszam do sumowania. Zastosowałam tutaj zasadę stopniowania trudności! 
    1. Jaka jest suma liczb jednocyfrowych? Podpowiedź: zastosuj przemienność dodawania.
    2. Policz sprytnie sumę wszytkich liczb od 1 do 40  - odpowiedź znajduje się na zdjęciu powyżej - niestety do góry nogami. 
    3. Jeśli nadal czujesz potrzebę liczenia dodaj proszę tak samo sprytnie liczby od 1 do 100
    4. Zajrzyj koniecznie TUTAJ- odpowiedź pana Krzysztofa Omiljanowskiego powinna Cię zaskoczyć!
    Na dobranoc polecam książki o paluszkach:

    W środku są  paluszki Okruszka

    Na wywiad z autorką tych paluszków zapraszam  TUTAJ

    1 komentarz:

    1. Uczenie się "obsługi" sorobana jest pasjonujące:
      https://www.youtube.com/playlist?list=PL8JWmaH1fPg5Be6yQBsTkZZw5LSF2fENB

      Polecam :-)

      OdpowiedzUsuń