czwartek, 16 stycznia 2014

W BIEGU

Wkrótce dobiegnę do mety i będę miała więcej czasu na matematykę z córami. Tymczasem ćwiczymy ją głównie po drodze. Wykorzystałam pomysł, który znalazłam TUTAJ. Przed wyjściem na spacer odbył się taki dialog:
M: Rita, będziemy szukać kolejno po sobie następujących liczb 1, 2, 3... Czy znasz miejsce, w którym występują one po kolei?
R: Tak, trzeba pójść na parking - tam jest dużo liczb, albo wziąć ze sobą kalkulator.  
M: Świetny pomysł.
Hmm, ja myślałam o  numerach domów, liczbach na skrzynkach pocztowych, przyciskach w windzie. Przetestowałyśmy wszystkie pomysły.
Czekając na przystanku córa ćwiczy:
  • przekraczanie progu dziesiątkowego - własnym sposobem. Przytoczę teraz ważne zdanie, które znalazłam w książce "Sensy i bezsensy edukacji wczesnoszkolnej" Dotroty Klus Stańskiej i Marzeny Nowickiej:" Aktywność matematyczna dziecka nie powinna być określona i ograniczona matematyką dorosłych. Uczeń powinien tworzyć swoją własną matematykę, samodzielnie dochodzić do pojęć i twierdzeń matematycznych, znajdować własne drogi do matematyki."
  • liczenie wspak: 20, 19, 18...  - przygotowanie do odejmowania.
Gramy też w grę słowną: Jaką liczbę mam na myśli? Odpowiedzią na pytania może być tylko TAK/NIE.
M: Wybierz jedną liczbę (naturalną) z przedziału <0, 20> tzn. 0 lub 1, lub 2 lub....20. Ja będę zadawała pytania, które pomoga mi zgadnąć jaką liczbę miałaś na myśli. Wybrałaś już liczbę?
R: Tak.
M: Czy to jest liczba mniejsza od 10?
R: Tak
M: Czy ta liczba jest parzysta?
R: Tak
M: Czy ta liczba jest większa od 4?
R: Nie
M: Czy to jest 4?
R: Nie. Wygrałam.
Im starsze dzieci, tym różnorodność pytań większa.
W domu do deseru dołączam takie pytania:
  1. Ile masz migdałów? Ile ja ich mam?
  2. O ile migdałów masz więcej ode mnie?
  3. Jaka liczba jest większa o 4 od liczby 12? itp.
  4. Jaka liczba jest mniejsza o 4 od liczby 16? itp.
W książce "Rozwijanie myślenia matematycznego dzieci" przeczytałam, że zadawanie tego typu pytań jest ważne, gdyż: "zabezpieczymy się wówczas przed sytuacją, gdy uczeń rozumie dodawanie wyłącznie jako zsuwanie obiektów i potrafi wykonać działanie 12 + 4 = , nie rozumiejąc, że liczba 16 jest o 4 większa od 12."
Na dobranoc córy zakładają się, która pierwsza odkryje "Tajemnicę galopu"


Na koniec zapraszam do wspólnej zabawy podczas rozwiązywania dziwnego zadania, które znalazłam na blogu pani Marii Lando:
Jeśli,
2 = 5
3 = 10
4 = 17
5 = ??
Mam nadzieję na propozycje rozwiązań w komentarzach. Za tydzień przedstawię rozumowanie Julii i i jej rówieśników. Udało im się znaleźć dwa rozwiązania, mnie tylko jedno. Niecierpliwych odsyłam do The MathMom.

8 komentarzy:

  1. 26 :-)
    Czy mogę poprosić Cię o pomoc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mail do mnie: hey.malgorzata@gmail.com

      Usuń
    2. prawa strona wzrasta o liczbę o 2 większą od poprzedniej różnicy

      Usuń
  2. Dziękuję za odpowiedzi. A czy jest szansa na wyjaśnienie toku rozumowania - są róże i to jest piękno tej zagadki.

    OdpowiedzUsuń
  3. oprócz 26 i 28
    2=5
    3=10
    --- +
    5=15

    3=10
    4=17
    ---- +
    7=27
    2=5
    ---- -
    5=22

    2=5 => 5=2

    OdpowiedzUsuń
  4. Z podsumowaniem poczekam jeszcze tydzień - może ktoś dołączy.

    OdpowiedzUsuń
  5. dla mnie to suma (2, 3, 4, 5) liczb pierwszych wiekszych od 1:
    dwoch: 2+3=5
    trzech: 2+3+5=10
    czterech: 2+3+5+7=17
    pieciu: 2+3+5+7+11=28
    iza

    OdpowiedzUsuń