sobota, 10 maja 2014

SZACHY

R: Mamo nudzi mi się. Co mogę teraz robić oprócz bawienia się i rysowania?
M: Mogę nauczyć Cię grać w szachy.
R: No dobrze.
M: Jak myślisz, czy pól brązowych i białych jest tyle samo?
R: Tyle samo.
M: A skąd wiesz?
R: Bo wiem.
M: Udowodnij.
Po chwili namysłu Rita kładzie jeden palec na brązowym polu, drugi na białym i przemierza tak całą szachownicę. A Matka puchnie...
Nazwy figur córa pamiętała z książki Andrzeja Maleszki "Magiczne drzewo. Pojedynek".
Nadszedł czas na naukę - moją również, gdyż pamiętam zasady (sprawdziłam w "Samouczku szachowym" Pana Macieja Sroczyńskiego) i niewiele więcej. 
Na szczęście znalazłam stronę Pana Marcina Kasperskiego, który lubi grać w szachy i: 
"... bawił się  troszkę szachami ze swoimi dziećmi. Rozegranie normalnej partii przekracza typowe możliwości przedszkolaka - trwa to za długo, a cel jest zbyt abstrakcyjny. Poniżej opisuję kilka przygotowujących do szachów ćwiczeń, które moje pociechy wykonywały chętnie. 
Zbij króla (z przeszkodami)
Stawiamy na planszy czarnego króla i jakąś białą figurę (tę, której ruchów chcemy uczyć)...".
  • Zaczęłam od pionka:
R: W 5 ruchach zbiję króla.
R: Tutaj nie da się zbić króla.

  • Potem była wieża - liczenie ruchów okazało się na początku trudne:
R: Mogę zbić króla w 3 ruchach.
M: A ja widzę, że można w 2, kombinuj.
R: No tak.
M: A czy można w jednym ruchu? 
R: Nie, bo wieża nie może ruszać się na skos.
M: Dobrze!
Rita chciała skakać koniem/skoczkiem, ale po kilku próbach stwierdziła, że jest to trudne i chce inną figurę.
  • Goniec.
Najpierw 5 ruchów, potem 4, 3 , 6 (R: oj zgubiłam się), 2.
R: A ja ci pokażę jak w jednym ruchu goniec zbija króla:
M: Czy goniec, który stoi na brązowym polu może zbić króla, który stoi na białym polu?
R: Nie.
  • Królowa/hetman:
Utrudnienie: króla bronią poddani.
Na tym zakończyłyśmy pierwszą lekcję. Obiecałam córce, że jutro będzie następna. Na osłodę pokazałam jej szachy, w które będzie miała okazję zagrać podczas wakacji:

źródło
Czas na PUCEL 11 - " Leonard Euler":
  • Rita dostała do rozwiązania problem (trochę jej to zajmie) obejścia szachownicy ruchem konia bez stawania dwa razy na tym samym polu:

Leonardowi Eulerowi (1707-1783) zadano zagadkę: Dwa pociągi odległe o 60 km zbliżają się po tym samym torze z prędkością 60 km/h. Między nimi lata mucha. Zaczyna ze środka, dolatuje do pierwszego pociągu, zawraca, leci do drugiego itd. Mucha lata z prędkością 20 km/h. Jaką drogę przeleci mucha, zanim pociągi się zderzą? Euler od razu odpowiedział, że 10 km. Na to rozmówca powiedział z podziwem: No, od razu wpadłeś na prosty sposób. Większość ludzi próbuje zsumować nieskończony ciąg. Na to Euler odpowiedział: Ale ja właśnie to zrobiłem! 
Czy wiesz, jaki jest prosty sposób?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz