czwartek, 11 września 2014

PO SZKOLE

Rita zaczęła szkołę. Pakując pierwszy raz zeszyty do tornistra zdziwił ją fakt, że nie ma chemii i fizyki. Na moje pytanie -  co było w szkole? -  usłyszałam: 
0 lekcji. 
Kilka razy w tygodniu proponuję córce krótkie lekcje matematyki w formie zabawy, które w sposób "podstępny" zmuszają ją do liczenia. Ricie spodobała się magiczna sztuczka z kośćmi, która polega na szybkim odgadywaniu liczby zasłoniętych oczek.
10 kostek - 64 załoniętych oczek jest.
Na początek dziecko - Rita ustawia wieżę z dowolnej liczby kostek (my zaczęłyśmy od trzech), a magik - Matka podaje wynik. Następnie dziecko sprawdza magika odkrywając i sumując zasłonięte oczka. 
15
Drugim, trudniejszym zadaniem (na którego wynik cierpliwie czekam) jest odkrycie przez dziecko tajemnicy tej sztuczki. Niezbędna jest do tego taka informacja:
Na ogół suma liczby oczek  na przeciwległych ściankach  zawsze wynosi siedem.

Rita musiała to sprawdzić/policzyć samodzielnie. Dodatkową wskazówką jest taka zabawa/zadanie:
Turlamy jedną kostką i pytamy dziecko, ile jest oczek na niewidocznej ściance.

Do odpowiedzi można dojść dwoma sposobami:
1. Obejrzeć kostkę ze wszystkich pięciu niezakrytych stron.
2. Spojrzeć na oczka znajdujące się na górnej ściance i odjąć od 7 ich liczbę.
Od córy usłyszałam taką odpowiedź: 6, bo jest 7, a do 1 to brakuje 6 i to jest lepiej niż oglądać z każdej strony oczka.
Następną zabawą, która ćwiczy dodawanie i odejmowanie jest gra MONOPOL. Rita poznała ją na wakacjach  i nieustannie chce w nią grać - najlepiej z Wujem Maksem i Adrianem. Uprzedzam -  rozgrywka jest czasochłonna, ale warto.

Dla Julii zaś - w ramach przygotowań do matury -  znalazłam rozdział 9 z książki "Histerie Matematyczne. Gry i zabawy z matematyką" 
pt: Czy Monopol jest sprawiedliwy?
Gdy MONopoly się znudzi, proponuję stworzyć własną wersję MATHopoly.
Na zakończenie obiecana dawno temu (ups) odpowiedź do wakacyjnej zagadki:
Na trzeciej karcie znajduje się ukradziony parasol.
Dlaczego nie na pierwszej? Bo karta jest dobra, gdyby na dole był parasol, na górze musiałby być kapelusz.
Dlaczego nie na drugiej? Skoro ta karta z założenia jest dobra, to musi być na niej ukryty kapelusz.
Gdyby na czwartej karcie ukryty był parasol, byłaby ona kartą złą, bo na górze nie ma kapelusza.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz