czwartek, 2 października 2014

TRÓJKĄTY

Ostatnio bawię się z dziećmi trójkątami.
Niektóre pochodzą z mozaiki, większość drukuję, podklejam kolorowym papierem technicznym i wycinam. A potem proponuję dzieciom takie zadania:
  • Z dowolnej liczby trójkątów prostokątnych ułóż kwadrat.  
Najczęściej był to kwadrat składający się z dwóch trójkątów, rzadziej z czterech. Na szczęście praca w grupie pozwalała łączyć te małe kwadraty i powstawały duże:

  • Jestem KRÓLOWA - MATKA, która ma dość kwadratów pod stopami. Daję Wam dwa rodzaje trójkątów i proszę o zaprojektowanie powtarzającego się wzoru (parkietażu) do komnat mojego pałacu. 
Pomysł pochodzi ze strony NRICH.maths wraz z trójkątami do druku.
Wzór Hani, której odległość i wakacje nie przeszkodziły w rozwiązywaniu zadań.




Chętnie zamieszczę zdjęcia parkietaży nadesłanych
przez Czytelników na adres:hey.malgorzata@gmail.com
Pucel 14 - świetna łamigłówka ze strony NRICH.MATHS.
Dla leniwych wersja interaktywna, ja wydrukowałam, podkleiłam i pocięłam. Warto zadanie podzielić na dwa etapy: 
  • ułożenie dużego trójkąta ze wszystkich mniejszych.
  • ułożenie dużego trójkąta tak, aby przylegające/stykające się boki małych trójkątów dawały w sumie liczbę 10. 
Uwaga: Jest więcej niż jedno poprawne rozwiązanie - sprawdzić można TU.W następnym poście opiszę wrażenia z gry TRIPOL, którą dostałam do testowania z córami w ramach nauczania dzieci matematyki poprzez zabawę.
Na koniec namawiam na kredki i tworzenie własnych wzorów na wydrukowanych szablonach z TEJ strony. Rita - na własną prośbę i za zgodą swojej mądrej nauczycielki - dostaje ode mnie różne zadania do szkoły, gdy jest jej czasem nudno. Na początek zadania, które nie wymagają umiejętności czytania:


Wzory na zachętę, ale mile widziana twórczość własna.
A do pudełka ze śniadaniem czasem wkładam jej "naukę czytania".



2 komentarze:

  1. Ooooo, bardzo miło matce Hani, że tu jej "wyklejankę" zobaczyła:) Trójkaty jeszcze mamy, spróbuję ją jeszcze namówić na parkietaże. Pomysł z Garfieldem b. dobry.

    OdpowiedzUsuń
  2. :)
    W następnym poście będzie o deseniach - może nie trzeba będzie córy namawiać?

    OdpowiedzUsuń