niedziela, 10 maja 2015

PRACA DOMOWA

Rita uczy się alfabetu polskiego  na pamięć (32 litery), a ja znalazłam jej labirynt z alfabetem angielskim (26 liter)  - przy okazji omawiamy różnice (litery Q, V, X  nie są zaliczane do liter polskiego alfabetu):
Przejdź po kolei cały alfabet od A do Z. Na każde pole (sześciokąt) możesz stanąć tylko raz. Ścieżki nie mogą się przecinać. Stając na polu wybierasz sobie jedną z trzech liter. 
Na córę czekają jeszcze takie labirynty:
Musisz dostać się ze środka do jednego z zewnętrznych sześciokątów w dwóch krokach.
Zaczynasz w środku - w zerze.
Następny sześciokąt, na którym staniesz, musi być wielokrotnością 2.
Kolejny sześciokąt musi być wielokrotnością 5.
Jakie są wszystkie możliwe ścieżki? 
Przechodząc przez labirynt (komórki) dodawaj do siebie liczby. Możesz tylko raz wejść do danej komórki. Znajdź drogę (czy jest tylko jedna?), w wyniku której otrzymasz dokładnie liczbę 100. 
Spróbuj otrzymać jak największą (najmniejszą liczbę).
Genialna praca domowa do porównania i omówienia wyników w klasie. 
Rozwiązanie.
Po więcej zadań labiryntowych zapraszam na Wrocławski Portal Matematyczny.
A jeśli ktoś się zastanawia nad prezentem na Dzień Dziecka - namawiam na taki LABIRYNT:
Źródło
O tym ruchomym labiryncie dowiedziałam się zaglądając na blog Stasiek poleca. Świetny sposób na rozwinięcie wyobraźni geometrycznej.
Testowałam też z dziećmi grę Quoridor - teraz zastanawiam się jak ją wykonać samodzielnie na zajęcia świetlicowe, bo sponsorów brak;)
źródło zdjęcia
A teraz zapraszam na matematykę z Jowitą, nauczycielką języka angielskiego:
Rzucamy pokrywką od słoika. Zapamiętujemy liczbę na którą spadła pokrywka.

Liczby parzyste -  pokrywka na 6.
Wchodzimy do środka koła.
 Trzeba podać trzy działania wykorzystując zapamiętaną liczbę.
 np. 6 - 5 = 1; 6 + 3 = 9; 6 + 2 = 8.
ODKRZESŁOWIĆ UCZNIÓW!

8 komentarzy:

  1. A jak pokrywka spadnie na 2? Wtedy wychodzi działanie 2-5. Uświadamiamy dziecko, ze są liczby takie jak "-3"? Ja bym powiedziała, ale to by już był koniec tej zabawy, bo moi chcieliby zajmować się tylko liczbami ujemnymi:) Z nieskończonością włącznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Do "poczucia" jednostek miar warto chyba poprzynosić
    różnej długości linijki, miarki (te rozwijane i składane), centymetr...
    I wyznaczyć zadanie - niech sobie radzą :)
    Np. ta książka
    http://pozarozkladem.blogspot.com/2013/11/w-naszym-domu-jest.html
    inspirująco zachęca do sprawdzenia ile to 40 metrów (jelit)
    i czy w rolce papieru toaletowego jest 40 metrów...
    (jak to zmierzyć?) Czy wierzyć promocjom? ("Nigdy się nie kończy"?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - za pomysł z jelitami i rolką papieru też!

      Usuń
    2. A ile metrów pasty do zębów jest w tubce? ;-)

      Usuń
  3. Co u Was? Miałaś pisać co tydzień... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Składamy i zjadamy czekoladę;) Obiecuję wkrótce coś napisać.

      Usuń