poniedziałek, 1 czerwca 2015

Podróż cz.3

W sklepie żeglarskim kupiłam 5 metrów jelita "cienkiego" - połączenie pomysłu Ani z Poza Rozkładem i opowieści Jowity o skaczących dzieciach na matematyce w jej szkole.

Źródło zdjęcia i zabaw podwórkowych.

Zanim dzieci ( tym razem 18) miały okazję poskakać, rozwiązywały po drodze na statek zadania:
  • Policz, ile jest wszystkich orzechów/fasolek mijanych po drodze. Swój wynik zapisz kredą w jednym z czekających na górze kwadratów.
Pierwsze dwa schodki: 1 + 9.
Układałam orzechy wykorzystując dopełnianie do 10 (6 + 4). Zapomniałam spytać dzieci, czy to zauważyły/wykorzystały.
Większość wyników była prawidłowa. Dla niektórych dzieci 50 to za duża liczba.
  • Rozwiąż labirynt i zapisz swój wynik*. Dzięki temu kupimy mnóstwo fasoli na podróż. W tym momencie dzieci zaczęły krzyczeć, że nie lubią fasoli tylko winogrona, arbuzy, jabłka...
Narysowałam dwa labirynty. Miałam też kilka narysowanych na kartce, które rozdałam chętnym dzieciom. Każde dziecko samodzielnie musiało "zebrać" jak najwięcej fasolek wchodząc do "pokoju" tylko raz.
Rozwiązanie: Najwięcej fasolek można zebrać zaglądając do wszystkich "pokoi" w takiej kolejności: 1 + 4 + 5 + 2 + 3 + 6 = 21. 
Można też zadać dzieciom pytanie o jak najmniejszą liczbę fasolek.
Ups. Jeden labirynt na dwóch zdjęciach...
*Jerzy Cwirko - Godrycki, Janina Karczmarczyk, Jolanta Makowska   " Proste gry i zabawy matematyczne w domu i na wakacjach
Do gry potrzebna jest plansza 3 x 3 - czyli 9 kwadratów.
Do pierwszej rozgrywki przygotowałam plansze. Chciałam jednak, aby dzieci dalej same tworzyły planszę - dla niektórych było to sporym wyzwaniem!
Jeden gracz stawia 0, drugi gracz 1.Wygrywa ta osoba, która w jednej linii (pionowej, poziomej lub ukośnej) skreśli liczbę nieparzystą powstałą w wyniku dodania do siebie trzech liczb np. 1 + 1 + 1 = 3 lub 0 + 1 + 0  = 1...
Dobrze, jeśli w kolejnych rozgrywkach dzieci zmieniają się liczbami, które wpisują.

Dzieciom gra sie podobała. Nie podobało im się to, że przed nimi kolejne zadanie: przy pomocy sznurka o konkretnej długości jednego metra zmierz długość jelita - zielony (5 m) sznur/skakanka.
Niektóre dzieci tworzyły własną miarkę: dwa palce w odległości 1 centymetra i dzielnie liczyły 123, 124...
M: Jak myślicie, ile centymetrów ma sznurek, który każdy z was trzyma w ręku?
Dzieci: 40 cm, 80 cm, 100 cm, nieskończoność!
M: Czy wiecie co to jest/gdzie to jelito?
Dzieci: Nie!  
Na następne zajęcia przygotuję puzzle jelitowe...
Na długo wyczekiwany przez dzieci koniec zajęć - skakanie.  I to była najciekawsza część "lekcji".
Z okazji Dnia Dziecka po raz drugi weszłam do sklepu żeglarskiego;-)
http://www.nanny.net/blog/10-different-ways-to-use-a-jump-rope/

2 komentarze:

  1. Super :) Można jeszcze liczyć skakanie, zwłaszcza, że niektórzy (niektórE) umieją skakać 2 razy w ciągu jednego obrotu sznurka//skakanki.

    OdpowiedzUsuń