czwartek, 15 grudnia 2016

LIST DO RODZICÓW

Przeglądając artykuły Marylin Burns znalazłam list (str. 6) z 1996 roku, który chciałabym kiedyś dostać od nauczyciela mojej córy:
A Letter to Parents - Marylin Burns
Manipulatives* in Today's Classroom.
* "Manipulatives" - hmm - mam kłopot z tłumaczeniem tego słowa. Pod tym pojęciem kryją się "pomoce", którymi dziecko może samodzielnie manipulować, czyli różnego rodzaju klocki, patyczki, kości, karty, figury, geoplany, zegary, wagi, termometry... - dostępne na wyciągnięcie ręki!
Lubię słowo "konkret". Zastąpię więc nim słowo "manipulatives".  
 
 List do Rodziców - Marylin Burns
Konkret w dzisiejszym nauczaniu matematyki 
 
"Czy odwiedziłeś kiedyś miasto i nie potrafiłeś się w nim odnaleźć – nawet z mapą i wskazówkami? Po kilku dniach prawdopodobnie rozwinąłeś swoje wyczucie przestrzeni i nawet jeśli wciąż czasem się gubiłeś, mogłeś liczyć na to, że punkty orientacyjne pomogą Ci odnaleźć drogę do domu. Wraz ze wzrostem doświadczenia wypuszczałeś się na wyprawy z większą pewnością siebie.
O doświadczeniu matematyki z pierwszej ręki możemy myśleć podobnie. Na matematykę składa się wiele obszarów/działów: wzory, pomiary, geometria, statystyka, prawdopodobieństwo i wiele więcej; które wydają się uczniom nieraz nieznane, abstrakcyjne i zagmatwane. Musimy pomóc dzieciom rozwinąć umiejętności i pewność siebie w wyznaczaniu własnych ścieżek przez każdy z tych działów, muszą zrozumieć, jak działy te są połączone i co zrobić, jeśli zapomni się formuły czy faktu. Oto pięć powodów, dla których konkret spełnia te właśnie funkcje:
  1. "Pomoce do manipulowania" pomagają ukonkretnić abstrakcyjne idee. Obraz może być wart tysiąc a słów, ale dzieci, które uczą się o zwierzętach z ilustrowanych książek, wciąż nie mają wyczucia co do ich rozmiarów, faktury ich sierści, czy wydawanych odgłosów. Nawet wideo nie jest w stanie zastąpić rzeczywistości. Podobnie, "konkret" daje uczniom możliwość zbudowania materialnych modeli abstrakcyjnych pojęć matematycznych. 
  2. "Konkret" pozwala zobaczyć matematykę w kontekście innym niż podręcznik. Chcemy, aby uczniowie zapoznali się i przywykli do języka matematyki – wszystkiego od znaku dodawania po notację algebraiczną –, ale słowa i znaki tylko reprezentują idee. Idee funkcjonują w umysłach dzieci, a "konkret" pozwala im zbudować zrozumienie tych idei, które mogą następnie powiązać z matematycznym słownictwem i oznakowaniem. 
  3. "Konkret" buduje pewność siebie uczniów, dając im możliwość sprawdzenia i potwierdzenia słuszności rozumowania. Jednym z celów Państwowej Rady Standardów dla Nauczycieli Matematyki jest praca nad pewnością siebie uczniów. Gdy uczniowie mają fizyczny dowód tego, jak działa ich proces myślowy, rozumienie jest bardziej dogłębne. 
  4. "Konkret" jest przydatnym narzędziem do rozwiązywania problemów. Szukając rozwiązań, architekci konstruują modele budynków, inżynierowie budują prototypy urządzeń, a lekarze używają komputerów do przewidywania skutków procedur medycznych. "Pomoce do manipulowania" używane jako konkretne modele są podobnie wykorzystywane przez uczniów do rozwiązywania problemów. 
  5. "Konkret" sprawia, że nauka matematyki jest ciekawa i przyjemna. Nietrudno wyobrazić sobie, co wybiorą uczniowie, kiedy zaoferujemy im możliwość pracy nad zadaniem na kartce a wykorzystaniem do tego kolorowych klocków o ciekawych kształtach. Konkret intryguje i motywuje, wspierając dzieci w nauce."
Popatrzcie proszę na lekcję z Marylin Burns i konkretem:
Czy zwróciliście uwagę na przestrzeń edukacyjną w tej klasie?
*************************************************
Tłumaczenie własne - wsparcie starszej córy, prawie idealne;)

5 komentarzy:

  1. Miałam taką przestrzeń edukacyjną w prywatnej szkole, ze zlewem i dywanem włącznie. Ale nawet tam bardzo oszczędzano na pomocach dydaktycznych. A w państwowej szkole nauczyciel musi głównie sam sponsorować większość pomocy. A najbardziej zdołowali mnie uczniowie gimnazjum, którzy po lekcji z pomocami, które przygotowałam zapytali : "Chciało się pani?" Ja tu robie ciagle za adwokata diabła, przepraszam, tak wychodzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, myślę, że to nie jest tylko kwestia finansów (znam prywatne szkoły bez konkretu, a państwowe z konkretem:), raczej świadomości nauczycieli/rodziców/dyrekcji i determinacji. Jest Rada Rodziców, są sponsorzy.Oczywiście w dużych miastach łatwiej...

      Usuń
  2. Po rozmowie z Córką: prawie we wszystkich klasach w szkole są poustawiane stoły tak, jak na filmiku - dotyczy to gabinetów przedmiotowych dla kl. 4-6. Klasy 1-3 mają wszystkie ławki w rządkach. Gdy dzieci siedzą "w czteropakach" pani często się denerwuje, bo dużo gadają. Lekcje w zespołach nauczyciele prowadzą najczęściej na matematyce i języku polskim, na przyrodzie raz (mikroskopowanie), na historii nigdy. no i musiałam wyczerpująco tłumaczyć, dlaczego tak jest lepiej. Czyli dziecko samo nie postrzega tego, że tak lepiej (no, ale przecież nie musi, tylko tutaj było dociekliwe). Tzn. myślę, że po moim tłumaczeniu rozumie, co tu jest korzystne, o ile lekcja jest prowadzona, w sposób,jak na filmiku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czteropaki:) Szkoda, że nie ma tego w klasach 1-3, ale i tak dobrze, że jest w klasach wyższych. Dyscyplina - najtrudniejsza sprawa.Ciekawa jestem, czy dzieciaki dostają problemy do wspólnego rozwiązania, omówienia między sobą - wtedy nalezy rozmawiać...Czy mają klocki, figury pod ręką, czy grają w gry?

    OdpowiedzUsuń