czwartek, 18 kwietnia 2013

ZNAKI

Przyszła wiosna - czas sadzenia nasion w doniczce na balkonie. Dzięki dołączonej instrukcji Zosia z Ritą poznały cyfry/liczby rzymskie.

IV - kwiecień
Zapałki wykorzystałyśmy do układania takich liczb:

Na spacer (w celach edukacyjnych) zjeżdżałyśmy windą:

W parku usłyszałam: Mamo, chodź zobacz - znalazłam cyfry rzymskie!

Zegar słoneczny
Rita dostała zadanie: fotografować mijane po drodze znaki drogowe. 

 

W domu robiłyśmy modele sfotografowanych znaków drogowych oraz sprawdzałyśmy ich znaczenie. Ricie bardzo spodobał się pomysł odpytywania Matki, która zamierza po długiej przerwie usiąść za kółkiem.

Cyrkiel do kreślenia okręgów.
Ćwiczenie kierunków.
Znak STOP poznałyśmy dzięki lekcji angielskiego :


 Zatrzymam się teraz, żeby powitać 24 członka Mamatyki:
****************************************************** KurdeMamo, cieszę się z Twojej obecności!
*******************************************************
Na zakończenie podzielę się naszą wiosenną zabawą, która polega na sumowaniu cyfr na tablicach rejestracyjnych samochodów:
  • Wybieramy liczbę, którą trzeba odnaleźć - nie może  to  być dowolna liczba, dlaczego?
  • Kto pierwszy ją wypatrzy, ten wygrywa.
Nasz przykład: liczba 10. Udało nam się znaleźć tylko jedną rejestrację. Może następnym razem będziemy mieć więcej szczęścia?


Ga - wron; Ga - duła ...
Uwaga: Dla Rity samodzielne dodawanie kilku i w dodatku dużych liczb jest za trudne. Szukamy więc "prostych" rejestracji np. 1020 = 1+0+2+0 = 3

środa, 10 kwietnia 2013

KARTKA W KRATKĘ

 Ojciec zainstalował córom na tablecie świetną grę: 
Rita siedzi i palcem dzieli figury na równe części. Czasem wykrzykuje: Mamo, "perfect" dostałam! Matce zaś wybiera trudne przykłady i komentuje: Mamo, jeszcze żadnego przykładu nie zrobiłaś dobrze. Na pomoc wzywana jest Julia.
Tło gry - kartkę w kratkę - postanowiłam wykorzystać do tworzenia parkietaży z kwadratów.
 It's hip to be a square
 
Zaczęłyśmy jednak od wyszukiwania ich w naszym otoczeniu. Zosia z Jowitą szukały razem z nami. Dlaczego warto to robić?  Przytoczę fragment książki "Rozwijanie myślenia matematycznego uczniów":
"... Geometria w klasach I-III jest skoncentrowana najczęściej na zapoznaniu uczniów z podstawowymi wyizolowanymi kształtami geometrycznymi, opanowaniu definicji i podstawowych wzorów. Nie są to wystarczające doświadczenia, aby rozwijać niezbędną w geometrii wyobraźnię przestrzenną oraz specyficzną wrażliwość percepcyjną na kształty i relacje między nimi, a wartościami matematycznymi, z którymi mogą być związane..."

KWIATKI I RABATKI
Spostrzeżenia:
  • w jednym wierzchołku spotykają się cztery kwadraty.
  • kwadraty szczelnie wypełniają płaszczyznę. 
Próbowałyśmy szczelnie wypełnić powierzchnię stołu kołami. Ułożyłyśmy kwiaty i parę pytań:
  • czy zawsze koło w środku otoczone jest przez sześć kół?
  • ile groszy kosztuje każdy kwiat?
Podczas tworzenia parkietażu zadałam Ricie zagadkę, która ma na celu:
  • ćwiczyć w "nieufności" wobec pierwszego wrażenia.
  • uczyć dostrzegania ukrytych kształtów.
Matka: Ile kwadratów widzisz na tym rysunku?

Rita: 16.
Matka (zaskoczona odpowiedzią): Świetnie, policzyłaś te malutkie kwadraty. A czy widzisz jeszcze jakieś inne?
Rita: Tak, 4.
Matka: Dobrze, zanotujmy - 16 małych i 4 większe. Czy to już wszystkie kwadraty?
Rita: Tak.
Matka: Hmm, ja tu widzę jeszcze duży kwadrat, a ty?
Rita: Nie widzę.
Matka: Szukaj kwadratu, który połknął wszystkie mniejsze kwadraty.
Rita: O, widzę.
 Parkietaż Zosi. Ciekawe z ilu kwadratów się składa?
Parkietaż Rity
Na stronie PBS Rita stworzyła bardziej skomplikowane parkietaże: 
Ja rozmyślałam o patchworku:
źródło zdjęcia
A Julia rozwiązała taką zagadkę: 
Czy kwadrat można podzielić na kwadraty niekoniecznie tej samej wielkości i na ile kwadratów można dokonać takiego podziału?
Dzięki grze "Slice it" Rita wie, że kwadratu nie można podzielić na dwa kwadraty. Julia doszła do tego, że podział musi zawierać co najmniej 4 kwadraty i w dodatku na pięć kwadratów też się nie da podzielić (w mądrej książce znalazłam potwierdzenie tego faktu).

Każdy kwadrat można podzielić na dowolną liczbę n kwadratów, przy czym n=4 lub n jest liczbą większą od 5.
Przy okazji pokazałam córom grę, której celem jest ułożenie nieprzerwanego łańcucha pięciu kółek (lub krzyżyków) w poziomie, pionie lub po przekątnej.

Kółko i krzyżyk do pięciu

Od Magdy dostałam takie przykłady parkietaży:

Klikając na zdjęcie, powiększamy je!
Chętnie zamieszczę przykłady parkietaży blogowiczów!

Na zakończenie przytoczę odpowiedź Rity na moje pytanie:
 Co to jest matematyka? 
To są zagadki.

czwartek, 4 kwietnia 2013

REBUS

Julia postanowiła nauczyć siostrę czytać.  Wyciągnęła swój stary elementarz Mariana Falskiego i dzielnie z nią ćwiczy. Rita co prawda woli się z siostrą uczyć  języka angielskiego. Pewnie ze względu na gry i piosenki:

Sesame street: Fat Cat Sat Hat...
Postanowiłyśmy więc Ricie uatrakcyjnić naukę czytania. W internecie znalazłam wiele teorii, często sprzecznych:
Pan Marian Falski był zdecydowanym przeciwnikiem metody sylabowej w nauce czytania, zalecał rozpoczynanie nauki od wyrazów i prostych zdań, a nie od litery, przestrzegał, by nie rozpoczynać nauki czytania zbyt wcześnie, czyli „przed wejściem w okres drugiego ząbkowania". 
Pani prof. Jagoda Cieszyńska opracowała zaś metodę sylabową, którą warto zacząć stosować już z rocznym dzieckiem od nauki samogłosek. Więcej o tej metodzie symultaniczno - sekwencyjnej można poczytać u BUBY.
Ja postanowiłam korzystać z obu tych metod - na własną odpowiedzialność.  Zaglądając na blog Pani ZORRO  zachwyciło mnie zdjęcie - kartka - łamigłówka - rebus pani Iwony Chmielewskiej. I tak powstały rebusy dla Rity. Tworząc je pamiętałam o zasadzie stopniowania trudności. Po wskazówki zapraszam TUTAJ.

 Ritę rozbawiła ta stonoga.

A tu było zdziwienie.
Najpierw był lisek.
"Ku -kółka" sprawiła obu córom problem.
To słowo okazało się łatwe.

 Julia zmierzyła się też z takim rebusem:
Odpowiedź u źródła
Od Jowity - najstarszego członka Mamatyki dostałam zdjęcie, które mnie bardzo wzruszyło:
Cyfry? Litery?
I mnóstwo rebusów - do odgadnięcia których zapraszam na stronę REBUSY!
Mało tego, oficjalnie dołączyło 3 nowych członków, których serdecznie po kolei witam: 
        ***********************************************
Paulino,  Mądre dziecko, Mała żyrafo.
      **************************************************
Na koniec wszystkim rodzicom polecam:
  • lekturę książki dostępną on - line, którą znalazłam dzięki Bubie! Warto namówić do jej przeczytania i stosowania nauczycieli naszych dzieci, gdyż:
"...książka jest swego rodzaju polemiką z niektórymi,  powszechnymi wśród nauczycieli  przekonaniami edukacyjnymi w zakresie nauczania matematyki na poziomie wczesnej edukacji..."
  " Pozwólmy dzieciom działać - mity i fakty o rozwijaniu myślenia matematycznego" pani Aliny Kalinowskiej
"...Pojęcia matematyczne tworzą się dzięki wielu wcześniejszym doświadczeniom, polegającym na zauważaniu przez dzieci zmian, jakie nastąpiły na skutek ich działalności w rzeczywistości. Tym zmianom nadają znaczenia. Jeśli rozdzielają swoje cukierki między czworo przyjaciół, dostrzegają, że czasami da się podzielić równo i nie zostanie nic, a czasami tak się nie uda. Mogą też dostrzec, że jeśli po podziale zostaną cukierki, to nie wystarczy już dla każdego nawet po jednym. W taki sposób odkrywają relacje podzielności, choć nie nazywają tego dzieleniem z resztą czy podzielnością liczb. Oczywiście, jednostkowe doświadczenia polegające na takim działaniu, na ogół nie wystarczą. Dzieci nieskończenie wiele razy dokonują podobnych manipulacji, w których dzielą w sensie matematycznym, na przykład układają
talerze po obu stronach stołu i zastanawiająsię, czy może być „po równo”, jeżeli do stołu zasiądzie 7 osób. Takie z kolei doświadczenia kształtują pojęcie parzystości liczb. Dziecięce eksplorowanie świata jest polem doświadczalnym dla kształtowania się pojęć matematycznych..."